DefaultName-59

Pre-Generacja: zespół  MATERIA

10.11.2017 r.

Godz. 21:30

Club105

Bilety: 25 zł (przedsprzedaż) i 35 zł (w dniu koncertu)

 

MATERIA (Polska, Szczecinek) groove metal, djent. 

Zespół powstał pod koniec 2007 roku jednakże intensywnie 

koncertować zaczęli dopiero w 2008. Materia nie jest z tych, 

co czekają na mannę z nieba, lecz sama bierze sprawy w swoje ręce. 

Sami wydali i wyprodukowali bardzo dobry debiut "Case Of Noise" (2013), 

a także drugą płytę "We Are Materia" (2015).

 

Zagrali na najważniejszych festiwalach w Polsce i na świecie:

Wacken Open Air - 2015

Woodstock PL - 2011, 2016, 2017

MetalBlast - Kair - 2015

Euroblast - Kolonia - 2015

 

Michał "Mihu" Piesiak (wokal, gitara basowa), jego brat Tadeusz "Tede" (gitara, wokal), 

Adrian "Adi" Dubiński (gitara) oraz Jakub "Marcia" Marciniak (perkusja) horyzonty 

muzyczne mają szerokie, dlatego słuchanie materii jest niczym niezły film akcji. 

Główne role grają w nim metalcore, nu-metal, thrash, djent, a i ciekawych aktorów w rolach 

epizodycznych nie brakuje. Europę Materia objechała już trzy razy, Polskę kilkakrotnie. 

Nadszedł czas na kolejne koncerty na rodzimej ziemi!

Generacja:

18.11.2017 r.

Godz. 16:30 - przesłuchania konkursowe w Clubie 105 (wstęp wolny)

Godz. 20:00 - Koncert: VOO VOO

Sala widowiskowej CK105

 

VOO VOO. Tym razem kluczem do płyty jest czas i jego nieustanny upływ. 

A znalazło się na niej zaledwie siedem, za to długich (siedmio, ośmiominutowych) utworów, 

a każdy z nich jest zatytułowany od kolejnych dni tygodnia. Prowokacyjne słowa Wojciecha Waglewskiego, 

w dość szczególny sposób zapraszające do lektury „7” („Syn mi powiedział: Już nie musisz nikomu niczego 

udowadniać. Nagraj coś, czego nikt nie kupi. Poszedłem za tą radą”) zachęciły mnie, bym w tym miejscu 

zastanowił się wpierw nad swoją rolą…

 

Wraz ze zbliżającymi się premierami Voo Voo zawsze też czuję przypływ ciekawości, mobilizacji, ale 

nieraz również jednocześnie dezorientacji. Szanuję też wielką konsekwencję Wagla, że nigdy nie 

nagrał drugiej takiej samej „Sno-powiązałki”, drugiego takiego samego „Gra-żonie”, „Zapłacono”, 

„Oov Oov”, albo teraz właśnie drugiego takiego samego „Dobrego wieczoru”. Po wielkim sukcesie „Gdybym” 

zapotrzebowanie na pewno było.

 

To, co możemy usłyszeć na „7” jest więc po raz kolejny znów Inne (w sensie ogólnego konceptu albumu 

i jego stylistyki) od dotychczasowych spotykań z Voo Voo. Ale jawi mi się równocześnie, jako dopełniające 

kontynuowanie sposobu myślenia o muzyce, przekraczającej tak naprawdę od pierwszej płyty granice i rockowych, 

i piosenkowych konwencji.

 

Już otwierająca i promująca wszystko „Środa” swym zajmującym smuteczkiem podpowiada mi, że „Siódemka” 

może być czytana, jako „antyteza” do trans-jungle, rozimprowizowanej muzyki „Oov Oov” sprzed prawie 20 lat. 

Słuchając „Czwartku” (wydawałoby się z początku, że najbardziej leniwej nuty tego tygodnia) słyszę olbrzymi 

ładunek emocjonalizmu.

 

 

zobacz pozostałe zespoły: